Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 234 748 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

Starzeję się.

piątek, 17 lutego 2017 0:45


Chociaż jeszcze nie osiągnąłem magicznej granicy 40 lat na karku bywają takie cholerne dni, kiedy czuję się zwyczajnie staro.

Pierwszy i najgorszy z objawów mojej starości to zwyczajne nieogarnianie rzeczy, które w zasadzie powinny być moją codziennością. Najgorsze jest to, jak ludzie do mnie mówią. Jeśli robią to zbyt szybko, lub zbyt kwieciście po 10 sekundach mimo najszczerszych chęci tracę zainteresowanie i zwyczajnie nie jestem w stanie słuchać co do mnie mówią. Sprawy na pewno nie ułatwia mi chroniczne zmęczenie, do którego zresztą sam, dobrowolnie doprowadzam każdego dnia wstając w okolicach 5:15 i kładąc się nie wcześniej niż o 23:00 (no, ale kurwa kiedy ja mam mieć czas tylko dla siebie?). Żartuję wtedy, że przepełnia mi się bufor, ale w rzeczywistości, pod płaszczykiem żartu kryje się przerażenie, że mój mózg nie jest już tak sprawny jak kiedyś. Teraz jeszcze nie jest tak źle, zwłaszcza, gdy mogę swoich stażystów zakasować pod każdym względem nabijając się im w twarz i udowadniając jak mało umieją, ale już niedługo pewnie role się odwrócą,

Siwe włosy porastają moją głowę już od studiów. Łysieć zresztą też wtedy zacząłem. Nie powiem, żeby studia były dla mnie okresem wytężonego picia, czy imprezowania (bardziej to grania), ale na pewno były okresem kiedy zacząłem się oswajać z dużym stresem, co w konsekwencji (nie tylko studia były temu winne, ale też i staż który zacząłem pod ich koniec) skończyło się u mnie łagodną, ale jednak nerwicą (dostałem nawet wtedy receptę na prozac). Nerwicę udało się szybko opanować, a ja dzięki temu zdobyłem cenne doświadczenie zwane popularnie “wbijaniem lachy” odnośnie wielu rzeczy. Nie o tym jednak chciałem pisać.

Jeszcze kilka lat temu mogłem swobodnie wszystko robić bez pingli na nosie. Jednakże kilka lat temu wszyscy nagle postanowili przesiąść się z monitorów CRT na LCD, co zaowocowało u mnie bólem głowy i oczu, a co w diagnozie lekarskiej okazało się astygmatyzmem. Od tego czasu noszę okulary, a co gorsza tak się od nich uzależniłem, że dziś już prawie nic nie jestem w stanie bez nich robić (nawet pisać tych głupot, które czytasz). Moje oczy są więc dla mnie jak Windows Me - niby fajnie świetnie, ale coś mi tu do końca nie działa.

Kolejna rzecz, przez którą czuję się staro, to odległość (czasowa) do lat 90-tych. Na lata 90-te przypadała moja złota młodość, pierwsze myśli samobójcze, doświadczenia z dziewczynami, największe sukcesy sportowe i pierwsze kontakty z alkoholem i papierosami - słowem, podstawówka i liceum (gmibazjum mnie ominęło, co przy moim dość zrytym podejściu do pierdyliona spraw pewnie raczej wyszło mi na dobre). Piękne czasy, które już nie wrócą.

Straszne jest też to, jak o niektórych rzeczach mówię, że miały miejsce 10, czasem 20 lat temu w taki sposób jakby to chodziło o zeszły wtorek. Zawsze gdy w głowie rozbrzmiewa mi już tylko echo własnych słów, a one same uleciały na falach eteru do adresata czuję, że jestem stary.

Na pewno fajnie jest jak jestem w stanie zaszokować kogoś swobodnym poruszaniem się w tematach takich jak Amiga, DOS (zresztą w kilku wersjach na kilku kompletnie niekompatybilnych komputerach), czy innych tego typu geekowsko/nerdowskich duperelach z dawnych lat, bo widzieć miny tych ludzi, którzy nawet nie próbują ukryć zaskoczenia jest bardzo miłym wrażeniem. Do tego kompletnie rozpierdala (zwłaszcza studentów) to jak umiesz choć trochę programować, bo oni są nastawieni prawie wyłącznie na konsumpcję treści, a nie na tworzenie najprostszych nawet narzędzi - cóż, jest to znak czasów, który pozwoli mi się utrzymać na rynku pracy dekadę, lub dwie dłużej.

Ostatnia wreszcie rzecz, której nie lubię w swoim starzeniu się to fakt, że moje ciało staje się coraz bardziej obrzydliwe. Woskowiny w uszach mam tyle, że lada moment będę mógł zająć się produkcją świec a’la Shrek. Rosną mi jakieś dziwne włosy z nosa (na szczęście mam zarost więc nie są bardzo widoczne), do tego inne problemy skórne, po których mam piękną kolekcję blizn. Czasem coś strzeli, często coś boli. Normalnie boję się zapytać mojej żony co ona z tego widzi, bo zwyczajnie nie chcę poznać prawdy.

Przez to wszystko coraz bardziej obawiam się tego ile czasu mi już zdążyło uciec, a ile mi jeszcze go zostało. Zastanawiam się, czy dożyję 40-stki? Czy padnę na zawał, czy może jednak przegram z rakiem? Może jakiś udar? Dziś? Jutro? Za 50 lat? Jak długo będzie mi stawał? Po co to wszystko? Czy lepiej zrobić sobie pętelkę na szyję, rzucić z wysoka, łyknąć jakieś świństwo, czy wpierdolić się pod samochód? Żeby tylko nie zestarzeć się zbyt wcześnie, zbyt bardzo, by nie stać się niedołężnym inwalidą, z powykręcanymi artretyzmem stawami…

Krótko mówiąc c’est la vie.

P.S. Spokojnie fani kaczek - nie zamierzam sobie zrobić krzywdy.

oceń
1
526

Więcej na ten temat


czwartek, 23 marca 2017

Licznik odwiedzin:  188 320  

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

O moim bloogu

To tutaj właśnie opisuję swoje frustracje i przemyślenia. Do tego usuwam komentarze z linkami do stron komercyjnych niezależnie od treści zarówno stron jak i komentarzy. Usuwam też komentarz...

więcej...

To tutaj właśnie opisuję swoje frustracje i przemyślenia. Do tego usuwam komentarze z linkami do stron komercyjnych niezależnie od treści zarówno stron jak i komentarzy. Usuwam też komentarze bez sensu i te w językach obcych (mieszkam w Polsce, mówię po polsku, proszę mnie więc obrażać w moim ojczystym języku z zachowaniem zasad gramatyki i ortografii, jak również przy minimalnym zastosowaniu zapożyczeń z języków obcych).

schowaj...

O mnie

Zwykle krytycznie patrzę na świat i otaczających mnie ludzi, starając się, aby i mnie to krytyczne spojrzenie nie ominęło (w końcu mam lustro).

Statystyki

Odwiedziny: 188320
Wpisy
  • liczba: 180
  • komentarze: 447
Bloog istnieje od: 4098 dni

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Bloog.pl