Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 267 725 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

„Trudno nie wierzyć w nic”

sobota, 28 listopada 2015 22:59

A ja właśnie straciłem wiarę w jedną z ostatnich rzeczy, jaką miałem za przynajmniej całkiem niezłą – demokrację. Na szczęście jednak nie zgłupiałem jeszcze na tyle, by przyłączyć się do tego co tam dziś robi za UPR i zacząć wszem i wobec przy każdej okazji używać terminu „dupokracja”.

Przyznaję, że wbrew temu co twierdzą PiSlamiści z tajnym überpremierem na czele demokracja w tym kraju działa i ma się nieźle, czego przykładem jest choćby fakt, że wygrali, Paradoksalnie ich wygrana jest jednocześnie dowodem na to jak bardzo zakłamana jest to organizacja. Z drugiej strony podobny zawód co do wyników wyborów parlamentarnych przeżyłem za czasów wygranej AWS (i tak – nawet poprzednia wygrana PiSuarów w 2005 roku nie była dla mnie takim zawodem). I choć pewnie powinienem bardziej napisać, że skoro demokracja działa to bardziej powinienem się obrazić na naród, to mimo wszystko uważam, że to jednak demokracja jest problemem.

Na przykładzie naszego kraju – około 50% obywateli ma głęboko w dupie kto jest u władzy bo nie odróżniają prawej od lewej i interesuje ich najwyżej to, czy zdążą do kibla jak ich sraczka dopadnie. Spoko – takie ich prawo. Kolejne 15% to tak tzw. twardy elektorat – czyli ludzie, którzy dokładnie wiedzą na kogo chcą głosować, nie zważając absolutnie na nic. Liczy się dla nich nazwa partii a nie to co sobą obecnie partia reprezentuje. Pozostałe 35% to polityczne dzieci – pójdą tam, gdzie im się wydaje, że dostaną więcej cukierków. Nie są przy tym w stanie dostrzec, że przy okazji odcina się ich od pasty do zębów, co niechybnie kończy się wizytą ciotki próchnicy.

Najgorsze jest to, że te 35% ludzi, którzy najzwyczajniej w świecie nie potrafią myśleć perspektywicznie tak naprawdę decydują o wszystkim. Dla tych ludzi nie liczy się cała kadencja – dla nich liczy się to co im nawciskano w czasie kampanii wyborczej. A wciska im się takie debilizmy, że aż bania mała. Wszyscy się cieszą, że dostaną 500 zeta na drugie (i kolejne) dziecko, a tak naprawdę to nikt nie wziął pod uwagę, kto na tym najbardziej skorzysta. Wiecie kto? Ja wam powiem – nie przejmująca się niczym patologia. O ile teraz rozmnażają się głównie dzięki beztroskiemu podejściu do antykoncepcji, o tyle taki zasiłek spowoduje, że zaczną rozmnażać się jak króliki i zrobią sobie z tych pieniędzy stałe źródło utrzymania. Co więcej – te pieniądze nie wezmą się znikąd – to będzie kasa, którą komuś trzeba będzie zabrać. Podatki od sklepów wielkopowierzchniowych czy banków raczej tutaj nie wystarczą, bo te instytucje jeśli tylko chcą potrafią świetnie ukrywać swoje rzeczywiste podstawy opodatkowania. Z drugiej strony – jeśli nie da się u nas zarobić to co ich tu będzie trzymać? Wezmą dupy w troki i zostawią kupę ludzi bez pracy, a rząd bez kasy. Ciekawe co wtedy wymyśli überpremier…

Z innych ciekawostek ze świata PiSlamu – ręka w górę, kto się zdziwił, że mimo wyraźnej zapowiedzi Szydłowej Macierewicz jest w rządzie? Pewnie Szydłowa podnosi ją najwyżej, a póki co Harry Porter wraz z Szalonookim opanowali MON. To było takie piękne – choć bardzo okrutne – gdy tak chamsko jej pokazali, że jest najwyżej marionetką. Początkowo przecież nawet nie pozwolili kobiecie wziąć udziału w obradach, gdzie rozdawali ministerialne stołki, a „ciemnemu ludowi” dość nieudolnie zresztą wciskali, że odpoczywa. Każdy o inteligencji nieco przewyższającej poziom powiedzmy ameby wiedział, o co chodzi.

Niesamowitą małość ludzi, którzy obecnie są u władzy pokazują też afery z ułaskawieniem, flagami, szczytem na Malcie czy wreszcie z TK. Poziom przedstawienia po prostu żenujący, a oni ledwo rządzą ile? Miesiąc? Tak źle nie było nawet za czasów koalicji z Samoobroną czy LPR.

Cała tą nieszczęsną farsę zawdzięczamy demokracji właśnie (podobnie jak dojście Hitlera do władzy w latach 30-tych XX wieku) i zaczynam marzyć o wprowadzeniu… Merytokracji, w której stanowiska dostaje się w zależności tylko i wyłącznie od posiadanych kompetencji. Pokrewną technokracją też bym się zadowolił, co mi tam.

P.S. Czy ktoś właściwie wie o co chodzi (tak ogólnie) Kukizowi?
P.S. Już nie mieszkam w centrum wielkiej wsi - to jeden z powodów tak długiej mojej nieobecności… Chociaż muszę przyznać, że chyba najważniejszy.

oceń
0
0


środa, 20 września 2017

Licznik odwiedzin:  304 044  

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

O moim bloogu

To tutaj właśnie opisuję swoje frustracje i przemyślenia. Do tego usuwam komentarze z linkami do stron komercyjnych niezależnie od treści zarówno stron jak i komentarzy. Usuwam też komentarz...

więcej...

To tutaj właśnie opisuję swoje frustracje i przemyślenia. Do tego usuwam komentarze z linkami do stron komercyjnych niezależnie od treści zarówno stron jak i komentarzy. Usuwam też komentarze bez sensu i te w językach obcych (mieszkam w Polsce, mówię po polsku, proszę mnie więc obrażać w moim ojczystym języku z zachowaniem zasad gramatyki i ortografii, jak również przy minimalnym zastosowaniu zapożyczeń z języków obcych).

schowaj...

O mnie

Zwykle krytycznie patrzę na świat i otaczających mnie ludzi, starając się, aby i mnie to krytyczne spojrzenie nie ominęło (w końcu mam lustro).

Statystyki

Odwiedziny: 304044
Wpisy
  • liczba: 185
  • komentarze: 447
Bloog istnieje od: 4279 dni

Więcej w serwisach WP

Pytamy.pl

Kobieta